Ważne: witryna psr.org.pl używa plików cookies.

Korzystanie ze strony oznacza akceptację polityki prywatności. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Informacje o plikach "cookies" wykorzystywanych przez stronę Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów - psr.org.pl.

Pliki „cookies” to dane informatyczne (przeważnie pliki tekstowe), które są wysyłane przez serwer internetowy, a następnie przechowywane przez przeglądarkę internetową użytkownika lub użytkowniczki w celu ich ponownego odczytania w przyszłości. W celu m.in. zachowania wyglądu i funkcjonalności strony internetowej.

„Cookies” mogą służyć również do tworzenia anonimowych statystyk, pozwalających zrozumieć w jaki sposób użytkownik lub użytkowniczka korzystają ze strony internetowej, celem ulepszenia jej formy, dostępności, przejrzystości i treści. Rozwiązanie to wyklucza możliwość personalnej identyfikacji danej osoby. W ściśle określonych przypadkach, pliki „cookie” służą również do prezentowania odbiorcy określonych reklam behawioralnych.

Pliki „cookies” zawierają z reguły nazwę strony z której pochodzą, unikalny numer oraz czas ich przechowywania na urządzeniu końcowym (komputer, tablet etc.).

Przeglądarki internetowe lub inne oprogramowanie służące do przeglądania strony internetowej domyślnie dopuszcza zachowywanie plików „cookies” na urządzeniu końcowym. Możliwe jest automatyczne blokowanie obsługi tychże plików, bądź każdorazowe informowanie o ich przesłaniu. Szczegółowe informacje dostępne są w ustawieniach danego oprogramowania lub np. na stronie allaboutcookies.org. Należy natomiast podkreślić, że ograniczenie stosowania plików może negatywnie wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronie internetowej.

Jesteś tutaj:Aktualności»Cały kraj»Pamiętaliśmy o Boyu
niedziela, 17 lipiec 2011 15:27

Pamiętaliśmy o Boyu

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Ludzkość wreszcie literatury francuskiej można by ująć w tym starożytnym godle "człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce". Tam pisarz od wieków ma odwagę być sobą: pragnie dać z siebie nie cząstkę, ale pełnię swego życia. Śmiało zapuszcza się w głąb własnej duszy, odsłania jej wnętrze bez fałszywego wstydu i bez obłudy.- Tadeusz Boy Żeleński … Jak zostałem literatem…

Nie wiem czy Boy wziąłby je sobie za motto ale to właśnie jego własne zdanie, dobrze trafia w sens całej aktywności życiowej Boya.

Od początku swojej drogi szukał człowieka w człowieku… Nie był zwykłym pisarzem, ani zwykłym tłumaczem. Dzielił się z czytelnikami tym, co uważał za najcenniejsze.

W tym roku mija 70 lat od jego śmierci, którą podzielił z innymi profesorami Uniwersytetu we Lwowie. W ciągu tych lat jedni o nim pamiętają, inni nieświadomie nawet czytają książki przez niego przełożone, inni już zupełnie nieświadomie "mówią Boyem". Jego publicystyka społeczna jest … niestety ciągłe aktualna…

Towarzystwo Kultury Świeckiej, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów oraz Stowarzyszenie Wolnomyślicieli zorganizowało w Krakowie uroczyste obchody 70 rocznicy śmierci Tadeusza Boya Żeleńskiego.

Udało się nam namówić do współpracy Instytut Filologii Romańskiej UJ, Bibliotekę Jagiellońską, Teatr Bagatela im. Tadeusza Boya Żeleńskiego. Patronat Honorowy na całością uroczystości objął Prezydent Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski.

Wszystkim gorąco dziękujemy. Sesja poświęcona Boyowi odbyła się I Liceum im. Bartłomieja Nowodworskiego, do które uczęszczał i Tadeusz Żeleński, jego bracia, jego ojciec Władysław, ale też i Wyspiański i Matejko. Rozmawiano o przekładach Boya, języku którym pisał, publicystyce. Niepowtarzalnym i kongenialnym. Jedynym.

Wystawa w Jagiellonce miała przybliżyć Boya wydawcę, który na własny koszt wydał arcydzieła literatury francuskiej , przełożywszy je uprzednio. Także w czasie I wojny światowej, kiedy przekładał Komedię Ludzką Balzaka.

Niestety dzieła ukazywały się cyklicznie na zamówienie subskrybentów, więc zachowały się nielicznie. Na szczęście, niektóre dzieła do dziś są wznawiane w oryginalnym przekładzie Boya. Nikt już jak Boy nie "flirtuje tak z Melpomeną" , nie wydaje recenzji teatralnych w kilkunastu tomach, często bardziej wartościowych niż recenzowane spektakle.

Mając to w pamięci Teatr Bagatela poświecił swemu patronowi specjalny i wyjątkowy bo poniedziałkowy spektakl. I ja tam byłem… razem z wieloma wielbicielami Boya i Melpomeny.

I tylko spacer uroczysty nam nie wyszedł, po zalanym wodą Krakowie. Aura lipcowa wyjątkowo deszczowa odebrała ochotę na spacerowanie. A zebrana silna grupa Boy-owa na przekór wszystkiemu zabrała się w suchym miejscu za przypominanie czasów Boya w Krakowie.

Na koniec zaś, zebrani sformułowali apel aby rok 2014 w Krakowie poświęcić Tadeuszowi Boy-owi Żeleńskiemu. A wszystkich myślących racjonalnie prosimy o wsparcie tej inicjatywy.

Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów obchodziło 70. rocznicę śmierci Tadeusza Boya-Żeleńskiego. W Krakowie panel dyskusyjny, wystawę i okolicznościowy spektakl patronatem objął prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski. W Warszawie - pod patronatem Tygodnika Przegląd, Wydawnictwa "Iskry" i portalu Racjonalista.pl - odbyły się dyskusja oraz spacer śladami Boya. 

 

Kraków

Ludzkość wreszcie literatury francuskiej można by ująć w tym starożytnym godle "człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce". Tam pisarz od wieków ma odwagę być sobą: pragnie dać z siebie nie cząstkę, ale pełnię swego życia. Śmiało zapuszcza się w głąb własnej duszy, odsłania jej wnętrze bez fałszywego wstydu i bez obłudy. - Tadeusz Boy Żeleński … Jak zostałem literatem… 


Nie wiem czy Boy wziąłby je sobie za motto ale to właśnie jego własne zdanie, dobrze trafia w sens całej aktywności życiowej Boya. Od początku swojej drogi szukał człowieka w człowieku… Nie był zwykłym pisarzem, ani zwykłym tłumaczem. Dzielił się z czytelnikami tym, co uważał za najcenniejsze. 

W tym roku mija 70 lat od jego śmierci, którą podzielił z innymi profesorami Uniwersytetu we Lwowie. W ciągu tych lat jedni o nim pamiętają, inni nieświadomie nawet czytają książki przez niego przełożone, inni już zupełnie nieświadomie "mówią Boyem". Jego publicystyka społeczna jest … niestety ciągłe aktualna…

Towarzystwo Kultury Świeckiej, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów oraz Stowarzyszenie Wolnomyślicieli zorganizowało w Krakowie uroczyste obchody 70. rocznicy śmierci Tadeusza Boya Żeleńskiego.

Udało się nam namówić do współpracy Instytut Filologii Romańskiej UJ, Bibliotekę Jagiellońską, Teatr Bagatela im. Tadeusza Boya Żeleńskiego. Patronat Honorowy na całością uroczystości objął Prezydent Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski.

Wszystkim gorąco dziękujemy. Sesja poświęcona Boyowi odbyła się I Liceum im. Bartłomieja Nowodworskiego, do które uczęszczał i Tadeusz Żeleński, jego bracia, jego ojciec Władysław, ale też i Wyspiański i Matejko. Rozmawiano o przekładach Boya, języku którym pisał, publicystyce. Niepowtarzalnym i kongenialnym. Jedynym.

Wystawa w Jagiellonce miała przybliżyć Boya wydawcę, który na własny koszt wydał arcydzieła literatury francuskiej , przełożywszy je uprzednio. Także w czasie I wojny światowej, kiedy przekładał Komedię Ludzką Balzaka. Niestety dzieła ukazywały się cyklicznie na zamówienie subskrybentów, więc zachowały się nielicznie. Na szczęście, niektóre dzieła do dziś są wznawiane w oryginalnym przekładzie Boya. Nikt już jak Boy nie "flirtuje tak z Melpomeną" , nie wydaje recenzji teatralnych w kilkunastu tomach, często bardziej wartościowych niż recenzowane spektakle.
Mając to w pamięci Teatr Bagatela poświecił swemu patronowi specjalny i wyjątkowy bo poniedziałkowy spektakl. I ja tam byłem… razem z wieloma wielbicielami Boya i Melpomeny.

I tylko spacer uroczysty nam nie wyszedł, po zalanym wodą Krakowie. Aura lipcowa wyjątkowo deszczowa odebrała ochotę na spacerowanie. A zebrana silna grupa Boy-owa na przekór wszystkiemu zabrała się w suchym miejscu za przypominanie czasów Boya w Krakowie.
Na koniec zaś, zebrani sformułowali apel aby rok 2014 w Krakowie poświęcić Tadeuszowi Boy-owi Żeleńskiemu. A wszystkich myślących racjonalnie prosimy o wsparcie tej inicjatywy.
Adam Jaśkow - przewodniczący PSR Kraków 

Warszawa

O barwnym, choć nieco zapomnianym dorobku Boya przypomnieli też działacze warszawskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. W poniedziałek 4 lipca odbyło się „PoBoyowisko” — debata poświęcona autorowi „Naszych okupantów". Spotkanie miało miejsce w warszawskiej klubokawiarni Nowy Wspaniały Świat.

Tuż po godzinie 19.00, przeszło 120 osób zgromadzonych w siedzibie Krytyki Politycznej powitała moderatorka Joanna Rutkowska (PSR Warszawa). Chwilę później przy stole prezydialnym zasiedli prelegenci: historyk prof. Janusz Tazbir, dziennikarka i autorka książki „Poboyowisko” dr Mirosałwa Dołęgowska-Wysocka oraz publicysta i członek zespołu Krytyki Politycznej Krzysztof Tomasik. Do dyskusji dołączył Józef Hen, autor biografii Boya „Błazen – wielki mąż”.

Prelegenci byli zgodni - Boy był postacią, której nie sposób wtłoczyć w ciasne ramki wybitnego tłumacza, publicysty czy działacza społecznego. Jego twórczość była szeroka - dotykał wielu tematów, które nawet dziś nazwalibyśmy kontrowersyjnymi. Same argumenty Żeleńskiego nie tracą na aktualności. Mija 70 lat i o Boyu możemy mówić, gdy posłowie nie odrzucają obywatelskiego projektu zakazującego całkowicie aborcji. W l. 30 Boy prowadził kampanię publicystyczną na rzecz liberalizacji prawa, które skazywało kobiety dokonujące aborcji na 5 lat więzienia – bez wyjątków. 

Od Miodowej do Smolnej – spacer śladami Boya-Żeleńskiego i warszawskich wolnomyślicieli

Tadeusz Boy-Żeleński spędził w Warszawie pierwsze 7 lat życia, z Krakowa wrócił tu dopiero w 1922 r. Spacer śladami pisarza rozpoczęliśmy od kamienicy przy ul. Miodowej 3. Pod tym adresem, ale ówcześnie nieco dalej (zniszczenia wojenne) mieszkał mały Tadzio Żeleński. W kamienicy zwanej „Miodogórzem” zamieszkiwała również m.in. Narcyza Żmichowska, przyjaciółka i mentorka matki Boya  - Wandy Grabowskiej. 

Kilka kroków dalej, na Placu Zamkowym, opowiedzieliśmy o historii ściętego w tym miejscu Kazimierza Łyszczyńskiego. Przesliśmy na Krakowskie Przedmieście 66, gdzie w 1907 roku odbył się I zjazd Stowarzyszenia Wolnomyślicieli Polskich. Dziś ten fakt upamietnia odrestaurowana niedawno przez PSR Warszawa tablica. 

W latach 1936 – 1939 uznany już tłumacz i publicysta Boy mieszkał przy Krakowskim Przedmieściu 58/60. To tu spędził pierwsze godziny wojny, 4 września opuścił Polskę i wyjechał do Lwowa. Następny na trasie był Teatr Polski, w którym Boy, zaraz po przyjeździe do Warszawy w 1922 roku, był dyrektorem literackim. Jako zdyscyplinowany pracownik w ciągu roku przeczytał podobno około 300 sztuk.

Ostatnim, ale najciekawszym, przystaniem spaceru był Salon Boya przy ul. Smolnej 11. W pozostałościach kamienicy, gdzie, w latach 1922 – 1936, mieszkał Boy mieści się dziś wydawnictwo „Iskry” oraz Salon Boya. Prowadzi go prezes wydawnictwa dr Wiesław Uchański, który opowiadał nam o Boyu, prezentował oryginalne listy i książki ze swojej kolekcji – Biblioteki Boya.

Spacer prowadziła Kamila Zarębska - przewodniczka PTTK z Klubu Miłośników Warszawy i Mazowasza oraz J. Rutkowska. Patronat nad „PoBoyowiskiem” objęły: Tygodnik „Przegląd”, Wydawnictwo „Iskry”, Krytyka Polityczna i portal Racjonalista.pl.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 06 luty 2012 20:18

Racjonalista TV

Listy z naszego sadu

Towarzystwo Humanistyczne

Działania stowarzyszenia

Ateist Alliance International

European Humanist Federation

Nasi partnerzy:

   

Towarzystwo Humanistyczne Freidenker Barnim e.V. Freireligiöse Gemeinde Wiesbaden

  

Dachverband Freier Weltanschauungsgemeinschaften e.V. Občanské sdružení ateistů České republiky

• Polityka plików Cookie • Mapa Strony • Kontakt •
(C) 2005-2015 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów