Wydrukuj tę stronę
czwartek, 05 lipiec 2012 19:46

Sanal niemal aresztowany!

Napisał 
Oceń ten artykuł
(12 głosów)
Sanal Edamaruku zwiedza Warszawę w towarzystwie działaczy PSR . Sanal Edamaruku zwiedza Warszawę w towarzystwie działaczy PSR . (c) Wiesław Piasek

W czasie, kiedy gościmy przewodniczącego Indyjskich Racjonalistów, Sanala Edamaruku, w jego domu w Delhi pojawiła się policja, aby go aresztować. Gdyby nie przebywał w tym czasie u nas, zapewne nie mógłby się cieszyć wolnością.

Sanal sam jest zdziwiony ogromnie silną reakcją indyjskich katolików. Wcześniej demaskował rzekome cuda Satya Sai Baby, który ogłosił się bogiem i "wyczarowywał" złote przedmioty. Nie byłoby w tym być może nic szczególnego, gdyby nie fakt, że Satya Sai Baba swymi sztuczkami i papką zapożyczonych sentencji zdobył sobie uznanie wśród światowego establishmentu. Obok brytyjskiej arystokracji, wyznawcami Satyi w czasie kiedy Sanal go demaskował byli także premier Indii, prezydent Indii i przewodniczący sądu indyjskiego. Mimo to Sanal cieszył się wolnością. Wystarczyło jednakże nadepnąć na odcisk indyjskich katolików i pojawiły się problemy.

Jak zauważył w rozmowie ze mną Sanal, konstytucja Indii nie tylko dba o świeckość, ale też ją propaguje. Można z niej zrozumieć, że dopiero osoba umiejąca zdystansować się od własnych przekonań religijnych może być w pełni wartościowym obywatelem Indii. Wynika to z tego, że nowoczesne Indie były budowane na silnym fundamencie racjonalizmu i świeckości. Ikoną niepodległości był słynący z tego premier J. Nehru.

Aby na bazie promującego świeckość prawodawstwa Indii można było szykanować Sanala Edamaruku, skorumpowani swoją religią dysydenci musieli odgrzebać sprzeczne z indyjską konstytucją prawo z lat 60… XIX wieku! Powstało ono w okresie kolonializmu brytyjskiego w Indiach. Wynika z niego, iż osoba oskarżona o bluźnierstwo powinna być aresztowana. Dla „jej bezpieczeństwa” jak nieprzekonywująco uzasadniają podlegli indyjskim katolikom prawnicy.

Sanal był panelistą na panelu zorganizowanym przez PSR 2 lipca w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, pod tytułem: „Wolność słowa a obraza uczuć religijnych. Współcześni bluźniercy – Doda i Sanal Edamaruku”. Wraz z profesorami Hartmanem, Woleńskim i Krysztofiakiem podpisał list profesorów w obronie wolności słowa. Dzięki sprawności naszych dzielnych tłumaczy miał okazję dokładnie wysłuchać dyskusji wokół panelowego tematu. „Wasze problemy nie różnią się wcale od naszych” – podsumował na koniec.

Na ten temat można przeczytać artykuł na Racjonaliście.pl. Strona wsparcia dla Sanala, założona przez Rationalist International jest dostępna tutaj:

http://www.rationalistinternational.net/defence_fund/.

Sanal będzie naszym gościem do 20 lipca, co daje niepowtarzalną okazję poznania go osobiście. Odwiedzi Kraków, Wrocław, Poznań, Katowice, Warszawę i Szczecin. Odbędzie się sześć jego wykładów, będzie można go też spotkać podczas zwiedzania i wspólnych posiłków z członkami PSR.

Ostatnio zmieniany czwartek, 05 lipiec 2012 22:10
Jacek Tabisz

Od grudnia 2011 prezes PSR. Ateista, poeta, muzyk. Publicysta "Racjonalisty" i jeden z najaktywniejszych członków forum. Od niedawna pełni też funkcję celebranta Ceremonii Humanistycznych. Studiował historię sztuki, a następnie prowadził własne badania dotyczące sztuki Orientu podczas pobytów w Indiach, na Sri Lance i w Turcji. Autor najobszerniejszego kompendium wiedzy nt. klasycznej muzyki indyjskiej w języku polskim, opublikowanego na stronie Hanuman.pl. Sam gra głównie muzykę średniowieczną z zastosowaniem polifonicznej techniki gry na dwóch fletach, tzw. tibiae multiplex. Przede wszystkim jednak pisze poezję filozoficzną, inspirowaną mechanizmami natury, oraz odkryciami nauki. Stawia sobie za cel połączenie nauki i sztuki.

Najnowsze od Jacek Tabisz

Artykuły powiązane