Ważne: witryna psr.org.pl używa plików cookies.

Korzystanie ze strony oznacza akceptację polityki prywatności. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Informacje o plikach "cookies" wykorzystywanych przez stronę Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów - psr.org.pl.

Pliki „cookies” to dane informatyczne (przeważnie pliki tekstowe), które są wysyłane przez serwer internetowy, a następnie przechowywane przez przeglądarkę internetową użytkownika lub użytkowniczki w celu ich ponownego odczytania w przyszłości. W celu m.in. zachowania wyglądu i funkcjonalności strony internetowej.

„Cookies” mogą służyć również do tworzenia anonimowych statystyk, pozwalających zrozumieć w jaki sposób użytkownik lub użytkowniczka korzystają ze strony internetowej, celem ulepszenia jej formy, dostępności, przejrzystości i treści. Rozwiązanie to wyklucza możliwość personalnej identyfikacji danej osoby. W ściśle określonych przypadkach, pliki „cookie” służą również do prezentowania odbiorcy określonych reklam behawioralnych.

Pliki „cookies” zawierają z reguły nazwę strony z której pochodzą, unikalny numer oraz czas ich przechowywania na urządzeniu końcowym (komputer, tablet etc.).

Przeglądarki internetowe lub inne oprogramowanie służące do przeglądania strony internetowej domyślnie dopuszcza zachowywanie plików „cookies” na urządzeniu końcowym. Możliwe jest automatyczne blokowanie obsługi tychże plików, bądź każdorazowe informowanie o ich przesłaniu. Szczegółowe informacje dostępne są w ustawieniach danego oprogramowania lub np. na stronie allaboutcookies.org. Należy natomiast podkreślić, że ograniczenie stosowania plików może negatywnie wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronie internetowej.

Jesteś tutaj:Informacje o Stowarzyszeniu»Dokumenty»Sprawozdanie z prac ZG PSR w roku 2013

Sprawozdanie z prac ZG PSR w roku 2013

Sprawozdanie zostało przedstawione przez prezesa PSR Jacka Tabisza na WZD w Poznaniu, dnia 30 listopada 2013 roku

Sprawozdanie z prac ZG PSR w roku 2013

 

   Po grudniowym Walnym Zjeździe Delegatów w Warszawie w roku 2012 do końca czerwca 2013 roku ZG PSR działał w składzie - Magdalena Kowalczyk i Jacek Tabisz, Katarzyna Bena, Andrzej Wendrychowicz, Katarzyna Naleźniak, Wojciech Peisert i Aleksander Gutowski .

 

   Zaraz po grudniowym Walnym Zjeździe Delegatów zajęty byłem dalszymi działaniami związanymi z pierwszą ateistyczną kampanią billboardową. Oznaczało to ogrom pracy, tekstów, kontaktów z mediami i sponsorami. Udział PSR w kampanii był oczywiście zgodny z uchwałą ZG PSR. Zwieńczeniem moich działań w ramach współpracy przy ateistycznej akcji billboardowej, a także zaangażowania wielu członków PSR nie związanych z ZG PSR był mój wykład 14 grudnia 2012 roku na zaproszenie Zarządu Fundacji Wolność od Religii, który odbył się w Lublinie na spotkaniu zatytułowanym "Aktywny ateizm potrzebny od dzisiaj". Spotkanie prowadził dr Tomasz Kalbarczyk, obecnie Przewodniczący Ośrodka Lubelskiego PSR. Po wykładzie zostałem jeden dzień dłużej w tym pięknym mieście na wschodzie Polski i dnia 15 grudnia 2012 został założony oddział lubelski PSR. Zapisała się do niego też prezeska FWOR Dorota Wójcik, w której biurze odbyło się pierwsze spotkanie lubelskich racjonalistów, co uznałem za wspaniałe zwieńczenie moich starań przy Kampanii Billboardowej. Teraz pracuję intensywnie w związku z drugą odsłoną kampanii, w czym wspomaga mnie jak zwykle Marek Ławreszuk prowadzący ILAIA.

   W okresie grudzień 2012 - maj 2013 czasie byłem też zajęty promocją kilku książek, w czym promowanie książek Schmidta - Salomona budowało też relacje z Towarzystwem Humanistycznym, albowiem Andrzej Dominiczak był jednym z wydawców. Z pomocą Darka Jamrozowicza, tłumacza Andy Thomsona, udało się uzyskać najlepsze dojścia do Dawkinsa, na razie mimo ich bezprośredniego wpływu na profesora z Oksfordu nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów, choć przed wakacjami byliśmy niemal na 100% pewni, że profesor z Oksfordu do nas przyjedzie. Tak czy siak zapraszanie go wymagało ogromnej pracy ze strony mojej i ze strony Doroty Wójcik z FWOR.

   W mediach stałem się stałym uczestnikiem wypowiedzi w Radio Rock - lubię je, gdyż nie tną materiałów i pytają o rzeczy naprawdę aktualne, takie jak to, czy stewardessa może nosić krzyżyk, albo też czy ksiądz badany przez dziennikarzy z uwagi na zgłoszenia pedofilii na jego plebanii ma prawo tychże dziennikarzy zamknąć w piwnicy.

Nie zapomniałem o Kościele Latającego Potwora Spaghetti. NIe mogłem się w to w pełni zaangażować, ale na bazie poprzednich uchwał starałem się dawać głos poparcia w ich staraniach o legalizację, w tym w obszernym materiale w Polityce zostało utrwalone moje racjonalne stanowisko. Musiałem powiedzieć, iż uważam to za doskonały sposób prześmiewczej walki z uprzywilejowaną pozycją religii, jednocześnie miarkując się na tyle, aby "nie zdradzić" pastafarian w trakcie rejestracji co do powagi ich wierzeń. NIe omieszkałem zauważyć, iż nigdzie nie ma wymogu prawnego co do tego, iż religia musi być na serio.

   W lutym ukazał się reportaż TVN Polak ateista, na który poświęciłem kilkugodzinny spacer po Wrocławiu z ekipą dziennikarzy. To dobry materiał będący jednym ze zwieńczeń I Kampanii Billboardowej. Zrobienie tego reportażu poprzedziło wiele rozmów z dziennikarzem, Michałem Klisiem. Ogólnie każdy dobry materiał wymaga dyspozycyjności i wiele pracy wcześniej. Michał zmieniał swoje koncepcje pod wpływem szefów redakcji - początkowo bohaterami programu mieli być nieznani ateiści, w czym też pomagałem. Ostatecznie bohaterami programu zostali Dorota Wójcik, Andrzej Wójcik oraz ja. Moim zdaniem to świetny materiał i prekursorski w dzisiejszej Polsce. Na TVN ogólnie możemy liczyć - przy licznych okazjach dane mi było im pomagać, lub uczestniczyć w ich programach. Sądzę, że nabrali sporego zaufania do PSR.

   Również w lutym pomagałem oddziałowi wrocławskiemu w konkursie na Dzień Przyszłości. Udało mi się nim zainteresować media, byłem też przedstawicielem PSR, który wręczał nagrody dzieciom. Dobrze poszerzyć tę inicjatywę na całą Polskę.

   Także w lutym zacząłem powoływać szeroką koalicję dotyczącą odpisu podatku 0,5% na związki wyznaniowe. Wraz z KSP, TKŚ i innymi organizacjami podjęliśmy starania o rozszerzenie owego odpisu o związki światopoglądowe. Udało nam się opracować kilka profesjonalnych definicji pojęcia "światopogląd", potrzebnych do lobbowania o rozszerzenie odpisu na drodze prawnej. Niestety, niemożliwość pozyskania środków i zainteresowania ze strony większości członków ZG, uniemożliwiła mi przyjazdy do Warszawy w celu omawiania tej sprawy.

   Na przestrzeni tego okresu udzielałem też wywiadów na temat CH, organizowałem je, pomagałem koordynatorom, jak i studentce piszącej na ten temat pracę magisterską.

   W międzyczasie napłynęły do mnie głosy pełne oburzenia dotyczące debaty Na Dzień Darwina zorganizowanej przez PSR Kraków. Kilka osób chciało się wypisać z PSR. Obejrzałem tą debatę i stwierdziłem, iż nie jest ona zgodna ze statutem naszego stowarzyszenia. Profesorowie Łomnicki i Vetulani zorganizowali pochwałę katolicyzmu i roli religii nie szkodzącej nauce. Vetulani robił to z pozycji relatywizmu kulturowego zrównując "poznanie mistyczne" z naukowym. Łomnicki zachwalał katolicyzm jako katolik będący naukowcem. W tej debacie nie byłoby nic rażącego, gdyby nie funkcjonowała ona w sieci jako PSR na Dzień Darwina i nie miała ponad 700 oglądnięć. Cóż - w PIS też są profesorowie, a nawet rozsądni ludzie mają swoje gorsze dni. Problemem było funkcjonowanie tej debaty jako specjalnego materiału PSR na Dzień Darwina. Zrobiłem kontrmateriał na Racjonalistę i YouTube, który doczekał się podobnej ilości wejść co owa nietrafiona debata, co jak sądzę uspokoiło nieco oburzonych na taki mecenat PSR. Często użytkowałem kanał YouTube, z którego filmikami uzupełniałem moją publicystykę na Racjonaliście, do promowania działań PSR. Dzień Darwina był przykładem innego użycia tego kanału informacyjnego.

   Sporo uwagi i wysiłku włożyłem w próby pozyskiwania grantów. Polem doświadczalnym stał się dla mnie siłą rzeczy Wrocław. Nie udało się pozyskać grantów po pierwszych próbach, na co wpłynęła między innymi blokada możliwości pozyskiwania środków finansowych wpisana w statut ZG PSR, której postulat zniesienia zostanie przedstawiony na tym WZD.

   Również z początkiem 2013 roku, członkini ZG PSR Magdalena Kowalczyk założyła oddział łódzki i zajęła się kwestią kapelanów szpitalnych, co okazało się nośnym medialnie tematem. Pomogłem łodzianom w pisaniu o tym i zajęciu oficjalnego stanowiska.

   W Lublinie prof. Hartman nie został wpuszczony na UMCS. Oczywiście napisałem list w tej sprawie, czym zdobyłem większe uznanie Hartmana dla naszych starań, oraz, mam nadzieję, pokrzepiłem trochę kolegów z Lublina. Parę miesięcy później znów broniłem Hartmana z uwagi na nagonkę w sprawie jego krytyki Kodeksu Etyki Lekarskiej. Profesor był bardzo wdzięczny i uważam, że to znakomity sposób na budowanie dobrych relacji. W między czasie Hartman był w Warszawie, gdzie Wendrychowicz kompletnie zaniedbał organizację, po czym w Szczecinie, gdzie wyszło wspaniale, za co dziękuję kolegom ze Szczecina. Opublikowany w sieci w bardzo dobrej jakości wykład lubelski Hartmana okazał się moim zdaniem jedną z najlepszych rzeczy, jakie profesor w ogóle powiedział, więc warto było wspierać to wydarzenie.

 

   Starałem się też budować dobre relacje z Radą Byłych Muzułmanów w Londynie. Było to wiele działań z mojej strony na przestrzeni roku 2013 - kolejny Dzień Obrony Bluźnierców i Apostatów, Dzień Obrony Blogerów z Bangladeszu, akcje dedykowane poszczególnym prześladowanym. Moja aktywność została zauważona, osoby, za którymi w imieniu PSR próbowałem się wstawiać na różne możliwe na odległość sposoby, weszły z mną w kontakt i były wzruszone wsparciem. Jestem przekonany, że wielu z nich chętnie nas odwiedzi (teraz już wiemy, że taką osobą jest Maryam Namazie, zaproszona osobiście przez Ninę Sankari) a mają nam do przekazania ważną lekcję uczciwości i odwagi. Oczywiście ci, którzy wcześniej zginą z rąk fundamentalistów, lub zostaną uwięzieni nie będą raczej mogli przyjechać... Tego typu działalność dotycząca wspierania osób z zagranicy obok stanowisk oficjalnych, sprowadza się często do tworzenia reprezentacji graficznych i aktywności w sieci, ale pozytywne efekty są często ogromne. Teraz ciągnie się sprawa Nehli Mahmoud, jednej z najwybitnieszych światowych ateistek i feministek. Mimo, że mieszka w Anglii, jej życie jest w niebezpieczeństwie. Z uwagi na tego typu działania Atheist Alliance International samo do nas napisało, prosząc, abyśmy do nich dołączyli, co zostało uczynione.

   Zaproszenie Jackowskiego na wykład na Uniwersytecie Opolskim stało się dobrą okazją do odświeżenia kontaktów z KSP. Zajęliśmy się tym razem z Witkowskim i sprawa trafiła na pierwsze strony Wyborczej. Oczywiście przyszli twórcy tzw. "rozwoju" byli nieobecni. Nie raczyli nawet wyrazić swojej opinii na temat tego, czy tekst protestu w sprawie Jackowskiego na Uniwersytecie wymaga poprawek etc. Po prostu cały czas nic nie robili. Tymczasem takie akcje z różnymi organizacjami budują dobre relacje i nadają rozgłos PSR. Pracowitość popłaca i zostałem zaproszony do NaTemat, jako publicysta. Jak wiecie, wykorzystuję jego łamy również do nagłaśniania wydarzeń związanych z PSR. NIe mogę oczywiście tego robić cały czas - zajmowanie się non stop reklamą własnej organizacji zaowocowałoby rezygnacją ze współpracy. Wcześniej, jak i teraz często dawałem wywiady dla redaktorów NaTemat.

 

   W marcu, w Warszawie, były Obchody Śmierci Łyszczyńskiego. Zostałem zaproszony przez moich kolegów do napisania wraz z Kają Bryx, prezeską wrocławską, mowy herolda zawierającej dokonania naszego pierwszego polskiego ateisty, jak i sąd nad nim. Mowa miała sie opierać jak najwierniej na znanych dokumentach dotyczących Łyszczyńskiego, jak i na stylu jego czasów. Jednocześnie miało być to zrozumiałe dla zwykłych ludzi. To było zaszczytne, acz trudne zadanie. Obok niego pomagałem Zenonowi Kalafaticzowi w przygotowaniu dostępnego obecnie w sieci materiału po angielsku z tychże obchodów mającego pójść na stronę Fundacji Dawkinsa (co na dzień dzisiejszy okazało się niemożliwe z uwagi na bałagan w tejże fundacji). O Dniu Łyszczyńskiego napisałem oczywiście w NaTemat, był to jeden z moich pierwszych tam artykułów. W NaTemat też pisałem na prośbę Doroty Wójcik i dla własnej satysfakcji o przedpremierze ateistycznej akcji billboardowej, która miała miejsce w Gliwicach. Później napisałem jeszcze dwa teksty związane z Drugą Kampanią Ateistyczną, istotne również dla PSR, reklamowanego na billboardach. Jeden z tych wywiadów był cieszącym się ogromną popularnością wywiadem z Andrzejem Wójcikiem.

 

 

 

   Wśród licznych zaproszeń na konferencje, największe znaczenie miały dwie - do PAN w Gdańsku, gdzie wygłosiłem wykład na temat "Nowy ateizm w Polsce" na sali było kilku parlamentarzystów, w tym Biedroń, więc było to istotne spotkanie. Mój wykład się spodobał. Drugim ważnym wydarzeniem było zaproszenie od dr. Boreckiego na wykład dla jego studentów i doktorantów o korzeniach laickiej Europy. Borecki to jeden z największych prawników zabiegających o świeckość państwa. Byłem dumny z tego, że mój wykład zrobił na nim dobre wrażenie. Udało mi się załatwić koszty przejazdu od PAN i UW, ulotki reklamujące PSR na te okazje wydrukowałem je za swoje pieniądze. Ja również je zaprojektowałem.

 

   W marcu byłem zajęty między innymi promocją książki "O tym jak Jeżyk z Prosiaczkiem boga szukali i co z tego wynikło". Książka wzbudziła u wielu silne kontrowersje, ale sądząc po rozgłosie do jakiego się przyczyniła i ilości sprzedanych egzemplarzy, nagłośniła w sposób pozytywny PSR (logo jest na okładce wszystkich promowanych książek). Jeśli chodzi o promocję w terenie, byłem obecny i współorganizowałem spotkanie promocyjne we Wrocławiu, gdzie obok wydawców książki wystąpili przedstawiciele innych organizacji zajmujących się świeckością, jak i religioznawca. Udana promocja książek Michaela Schmidta Salomona, jednego z najbardziej znanych niemieckich publicystów ateistycznych, znacząco ułatwia nam jego zgodę na przyjazd na nasze zaproszenie do Polski. Z tego co wiem, jest on na to bardzo chętny.

W marcu przygotowywałem też do różnych mediów wypowiedzi dotyczące edukacji i etyki. Zbliżyła się do nas na przykład Polityka, która obecnie regularnie konsultuje z nami w tematyce świeckości i ateizmu.

   Na mocy swoich uprawnień, Główny Sąd Koleżeński na obradach 24 czerwca zawyrokował o usunięciu Aleksandra Gutowskiego i Andrzeja Wendrychowicza z ZG PSR. Wojciech Peisert został usunięty na wniosek Głównej Komisji Rewizyjnej z ZG PSR dwa tygodnie wcześniej. Została dokonana kooptacja i do ZG PSR dołączyli Jarek Augustynowicz i Sylwia Gałązka, po kooptacji z funkcji w ZG PSR zrezygnowały Katarzyna Bena i Katarzyna Naleźniak. W składzie czteroosobowym - Magdalena Kowalczyk, Jacek Tabisz, Jarosław Augustynowicz i Sylwia Gałązka ZG PSR działał zatem w okresie od końca czerwca do początku września. Był to w mojej ocenie doskonale działający zespół, pomimo trwających dwa miesiące problemów z odzyskaniem od skazanych wyrokiem GSK osób możliwości edycji strony PSR, oraz stron PSR na Facebooku. Znacząco utrudniony był też kontakt z innymi członkami PSR, o czym nie chcę się rozpisywać w sprawozdaniu merytorycznym. Również odzyskanie pełnego dostępu do naszego konta w banku zajęło trochę czasu.

   W porządkowaniu i odzyskiwaniu własności niematerialnej PSR pomógł ogromnie Maciej Twardowski, członek PSR Warszawa, który wraz z dwoma innymi członkami oddziału stołecznego - Michałem Michałowskim i Filipem Czarneckim, za zgodą zarządu, zaczęli tworzyć Biuro IT, przyczyniając się do wielu innowacji i ulepszeń w naszych internetowych zasobach. Tu chciałbym im gorąco podziękować. Inną osobą, która w ogromny sposób pomagała ZG PSR był Marek Pawłowski, który pomógł ogarnąć sytuację od strony NGO i prawnej w daleko idący, wymagający tygodni pracy sposób. Nasi koledzy z Biura IT i Marek Pawłowski to znakomity przykład członków PSR, którzy swą bezinteresowną pracą i przejawianiem własnych inicjatyw, budują nasze stowarzyszenie. Bierzmy z nich wszyscy przykład.

  

   ZG PSR podjął działania dotyczące praw zwierząt, w których stanowisko zainicjował oddział lubelski PSR. Obok tego ZG PSR przygotował ogólne stanowisko dotyczące praw zwierząt, uważam, że istotne z uwagi na to, iż prawa zwierząt są składową etyki świeckiej. Ankieta przeze mnie przygotowana ukazała, iż prawa zwierząt cieszą się ogromnym poparciem w PSR. Oczywiście debacie o prawach zwierząt towarzyszyła też bardziej punktowa debata na temat braku zgody na ubój rytualny. Artykuły Michała Michałowskiego na stronie www.psr.org.pl są jednymi z najchętniej czytanych, obok stanowisk w dziedzinie religii w szkole Jarka Augustynowicza i moich wpisów publicystycznych. Inne rekordy czytelnicze zapewniła akcja poświęcona komendantowi Szwalbe.

 

Akcja fotograficzna dotycząca komendanta Szwalbego została zainicjowana przez Ninę Sankari i innych członków oddziału warszawskiego PSR, wkrótce podjęły ją też oddziały wrocławski i lubelski. Akcji towarzyszyły stanowiska i listy ZG PSR. W ich opracowywaniu główną rolę pełnili Jarosław Augustynowicz, Nina Sankari (po NZD w Łodzi) oraz ja. Nie do przecenienia była też pomoc Marka Pawłowskiego. Obok stanowisk na temat religii w szkołach, praw zwierząt i komendanta Szwalbe zupełnie inny typ stanowiska zaproponowali nasi koledzy i koleżanki z Lublina, skłaniając ZG PSR do opiniowania w sprawie usunięcia zmiany czasu. Choć wzbudziło to pewne kontrowersje u niektórych członków PSR (a innym bardzo się spodobało), był to znakomity pomysł, gdyż media podchwyciły tę inicjatywę i o PSR było całkiem głośno w innym niż zwykle, aczkolwiek niemniej interesującym kontekście.

   Zajęliśmy się też sprawą profesora Krysztofiaka, prześladowanego na Uniwersytecie Szczecińskim za swój obrazoburczy i również świecki światopogląd. Jako, że nie była ona póki co do końca jasna, poparcie dla niego wyraziliśmy kanałami publicystycznymi - ja na portalach publicystycznych, inni członkowie ZG PSR na Facebooku. Kwestia profesora Krzysztofiaka ma swoją kontynuację, obecnie oddział szczeciński zgłasza propozycję na promowanie naukowca na stanowisko Rzecznika Etyki Świeckiej. Sens, skala i charakter tego stanowiska są do ustalenia w przyszłości.

   W okresie wakacyjnym zarząd zaczął przygotowywać umowę z Towarzystwem Humanistycznym, która ostatecznie została zawarta. Do wzajemnego zaufania obu stron przyczyniła się wcześniejsza owocna współpraca, w tym promowanie książek. Pojawiła się idea restytucji Federacji Humanistycznej, mającej tworzyć wspólną płaszczyznę dla, jak mamy nadzieję, wielu organizacji w Polsce i ułatwiającej kwestie reprezentacji i uiszczania składek w obrębie federacji zagranicznych.

 

   Również w okresie wakacyjnych doszło do dalszego zbliżenia z Klubem Sceptyków Polskich. Dzięki współpracy z oddziałem wrocławskim mogłem zorganizować specjalne spotkanie z Tomaszem Witkowskim, jednym z liderów KSP. Doszło do nieformalnego póki co zarysowania ram współpracy. Spotkanie przyniosło kilka wspólnych projektów w najbliższej przyszłości, takich jak współpraca przy wizycie Jerry Coyne'a i wspólna debata z Piotrem Szwajcerem. Oba wydarzenia miały w tle krytykę akomodacjonizmu, poglądu mówiącego, iż nauka nie przeszkadza religii w żaden sposób, jako że są "odrębnymi światami".

   Wizyta Coyne'a była możliwa tylko i wyłącznie dzięki Andrzejowi i Małgorzacie Koraszewskim i naszej współpracy z Racjonalistą.pl. O ile w przypadku wizyty Sanala Edamaruku, gdzie ekipa Racjonalisty odegrała istotną rolę, udział finansowy i logistyczny PSR był jednak większy, o tyle w przypadku Jerre'ego Coyne'a, jednego z najsławniejszych biologów ewolucjonistów i nowych ateistów, Koraszewscy ponieśli większość trudności, takich jak zachęcenie Coyne'a do przyjazdu do Polski (nie płaciliśmy za to), oraz goszczenie go przez większość czasu.

 

   W Warszawie pomógł nam w organizacji spotkania z Coyne'm i zwłaszcza zwiedzania miasta oddział warszawski. Koordynatorkami wizyty była Kaja Bryx i Nina Sankari, ja zaś ze strony ZG PSR, w związku z czym starałem się być obecny przy większości wizyty, jak i negocjować zarówno z profesorem jak i z TVN niezmiernie istotny wywiad Coyne'a. Na szczęście się udało i w TVN pojawiła się wypowiedź naukowca ostro krytykującego zarówno religię jak i będący niemal normą na polskich uczelniach akomodacjonizm. Na spotkanie warszawskie, do Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej (która włączyła się w naszą akcję), przybyło około 200 osób. Szczególnie istotną pomocą ze strony PSR Warszawa, była opieka nad Coyne'm, kameralna debata na wydziale biologii UW, oraz jak zwykle wspaniale zorganizowane zwiedzanie miasta. Członkowie i sympatycy PSR Warszawa dokonali znakomitych tłumaczeń plansz wyświetlanych przez Coyne'a w trakcie jego wykładów. Opis wizyty i imienne podziękowania dla zasłużonych, wyraziłem w mojej obszernej relacji na naszym portalu publikacyjnym, Racjonalista.pl.

 

   W Krakowie odbyły się dwa spotkania, organizowane przez Kaję Bryx i wspomagane przez członków i sympatyków oddziału wrocławskiego, jak i przez Grzegorza Brauna z PSR Kraków. Szczególnie ostatnie z nich miało zupełnie nowatorski charakter, polegało bowiem na publicznej debacie "Twarzą twarz z biologiem (r)ewolucjonistą". Debata nie byłaby możliwa, gdyby nie wspomógł nas sympatyk PSR Wrocław i jeden z najpopularniejszych publicystów Racjonalisty, Julian Juliński. Jest on jednym z najbardziej znanych tłumaczy pism nowych ateistów, pomógł nam, gdyż zdaje sobie sprawę, iż Racjonalista jest, jako organ publikacyjny PSR, związany mocno z PSR, jest bratni ideowo z naszym stowarzyszeniem. Inny sympatyk PSR Wrocław i Racjonalisty, doktor biologii Borczyk, znakomicie prowadził wykład i debatę Coyne'a na SWPS w Krakowie. W spotkaniach pomogli też członkowie oddziału łódzkiego, licznie przybywając i zapewniając gościom obu spotkań możliwość towarzyszenia Coyne'owi cały czas.

 

 

   W tym samym okresie wystąpiłem w sejmie w panelu dyskusyjnym z okazji rocznicy podpisania konkordatu. Spotkanie organizował klub parlamentarny SLD, ja oczywiście, wraz z przedstawicielami TKŚ i Neutrum wystąpiłem jako niezależny przedstawiciel NGO. Posadzono mnie po prawicy Millera, co jak sądzę świadczy o wysokiej pozycji naszego stowarzyszenia wśród polityków umieszczających świeckość kraju w temacie. Spotkanie to opublikowało na swoim kanale SLD, jest do wglądu. Obok doktora Borkiewicza do moich wypowiedzi najchętniej nawiązała na zamknięcie spotkania prof. Senyszyn. Zaraz po tym spotkaniu przedstawiłem ten sam temat w Katowicach, aby ożywić tamtejszy oddział. Niestety frekwencja nie była dobra z uwagi na rekordowe upały.

 

   Wśród wyjazdów mających na celu animację środowisk racjonalistycznych w naszych oddziałach i poza nimi, podejmowałem stosunkowo liczne wyprawy do Poznania, Trójmiasta, Katowic, Łodzi i Krakowa. Sądzę, że przyniosły one nam trochę nowych członków. Ucieszyłem się, iż niektórzy nasi członkowie w podobny sposób zaczynają animować życie racjonalistyczne na skalę ogólnopolską, a zwłaszcza Piotr Napierała z Poznania, Zbigniew Kołaczkowski, Grzegorz Roman, Aleksander Ciok i Kamil Gaweł z Wrocławia, Tomasz Kalbarczyk z Lublina, oraz Nina Sankari i Marek Łukaszewicz z Warszawy.

 

   W dniach 7 - 8 września 2013 roku odbył się Nadzwyczajny Zjazd Delegatów w Łodzi, którego bezpośrednią przyczyną była niemerytoryczna rezygnacja dwóch członków komisji rewizyjnej - Mateusza Burzawy i Adama Manterysa z członkostwa w Głównej Komisji Rewizyjnej, która jest organem trzyosobowym, zatem jedna osoba pozostała na stanowisku - Aleksander Ciok, nie mogła dokonać kooptacji, jako, że zostało mniej niż 50% oryginalnej liczby członków GKR.

 

   Na NZD uzupełniono skład ZG PSR do 7 osób. Zatem od 8 września do 30 listopada ZG PSR składał się z: Magdaleny Kowalczyk, Jacka Tabisza, Sylwii Gałązki, Jarosława Augustynowicza, Niny Sankari, Macieja Smykowskiego i Grzegorza Ludwiga. Uzupełniono też składy innych gremiów - GKR o Marka Ławreszuka i Michała Rembasa, oraz GKS o Adriana Zwolińskiego, Marka Pawłowskiego oraz Dominika Gajewskiego.

 

   NZD podjął też kilka uchwał, w których, między innymi, zobowiązał ZG PSR do konkretnych działań. Dla porządku wymienię te działania i odniosę się do tego, na ile ZG PSR wywiązał się z nich, czyniąc to po części poza obowiązującym do tej pory porządkiem chronologicznym.

   ZG PSR miał zająć się zbadaniem praktyczności uzyskania statutu OPP przez PSR i przygotowaniem zmian koniecznych pod OPP. Głównym specjalistą w tym zakresie został wyznaczony przez NZD członek ZG PSR, Grzegorz Ludwig.

   Grzegorz Ludwig przygotował propozycje zmian w statucie potrzebne do zatwierdzenia statutu OPP dla PSR. Większość tych propozycji została zatwierdzona przez ZG PSR do przedstawienia na WZD. Grzegorz Ludwig już wcześniej wyraził opinię, iż statut w tej postaci musi funkcjonować przez dwa lata, aby móc się ubiegać o OPP. Jeśli chodzi o bardziej codzienną stronę obsługiwania OPP, to trzeba zdawać sobie sprawę, iż wymaga to znacznie większej sumienności i odpowiedzialności od członków ZG PSR niż ta dotychczas przez różne zarządy osiągnięta. W ramach OPP trzeba przygotować kilkanaście sprawozdań w skali rocznej, które muszą być oparte na dokładnych i sprecyzowanych informacjach, których pozyskanie nakłada często sporo pracy. Obecny stosunek wielu członków (również wśród władz PSR) do wydarzeń z 2013 roku, przedstawionych w stanowisku wewnętrznym, całkowicie, moim zdaniem, uniemożliwia utrzymanie statutu OPP. To się musi zmienić, co dodatkowo potwierdza postulat stworzenia stanowiska wewnętrznego i zewnętrznego dotyczącego wydarzeń w 2013 roku, które nie mają wpływu na merytoryczny sens sprawozdania z prac ZG w roku 2013, ale mają wpływ na ogólne perspektywy naszego stowarzyszenia.

 

   NZD zobowiązał ZG PSR do opracowania stanowiska wewnętrznego i zewnętrznego na temat wydarzeń mających miejsce w roku 2013. Jako, że nikt z ZG PSR nie wykazywał w tym względzie własnej inicjatywy (choć może lepiej by było, aby stanowisko wewnętrzne opracowała osoba mająca dystans do wydarzeń, ale potrafiąca spędzić kilka dni na solidnej, obiektywnej i uczciwej analizie zgromadzonego licznie materiału dowodowego), przygotowałem owo stanowisko ja, dając je do wglądu wszystkim członkom ZG PSR przed jego głosowaniem. Stanowisko zostało przegłosowane wymaganą większością, nie było żadnych votum separatum, otrzymałem upoważnienie do udoskonaleń stylistycznych stanowiska bez ingerencji w jego zawartość merytoryczną, zatwierdzoną w takiej, a nie innej postaci. Pragnąłbym tutaj nadmienić, iż wszystkie postanowienia NZD były czynione z myślą o zbliżającym się za trzy miesiące WZD, na którym obecnie się znajdujemy. Zatem zadania przedstawione ZG PSR do wykonania miały przede wszystkim charakter prezentacji do zatwierdzenia, zmian, lub nawet odrzucenia przez obecne zgromadzenie. Jeśli chodzi o stanowisko zewnętrzne, uznałem, iż musi się ono opierać na wewnętrznym, zatem czekam na zatwierdzenie i korekty tego ostatniego. Pewnym rodzajem części stanowiska zewnętrznego było nasze sprostowanie wobec celowo rozmijających się z prawdą stwierdzeń i pomówień grupy osób z Krakowa w Przeglądzie, zaistniałych wokół Dni Świeckości. Sprostowanie opracowali Marek Pawłowski, Jarosław Augustynowicz i Nina Sankari. Ucieszyłem się, widząc, iż zawiera ono przekaz pozytywny, czyli reklamę działań PSR, do której dorzuciłem swoje trzy grosze.

 

   Innym zobowiązaniem NZD wobec ZG PSR było zbadanie kwestii prawnej materiałów z HVD przekazanych Andrzejowi Wendrychowiczowi w imieniu PSR. Konsultowałem się w tym względzie z Tomaszem Kalbarczykiem, który obecnie jest najbardziej aktywny w kwestii etyki w szkole w PSR i ma kontakt z portalem etykawszkole. Jako, że inni członkowie ZG PSR nie zgłaszali wyraźnej inicjatywy w tym względzie, temat ten zostaje na WZD, którego Tomek Kalbarczyk jest delegatem.

 

   Jeśli chodzi o gromadzenie danych osobowym nastąpiły opóźnienia związane z niepełną informacją dotyczącą miejsca, gdzie owe materiały można gromadzić i przechowywanych materiałów. Z uwagi na te opóźnienia uznałem, iż dobrze jest poczekać na skład nowego ZG PSR, aby wiadomo było, gdzie najwygodniej będzie magazynować nasze aktywa na przestrzeni 2 lat. Paląca jest też kwestia naszej skrytki pocztowej, gdyż nadal listy są czasami odsyłane. Roboczo podałem w jednym takim, prawdopodobnie istotnym wypadku, adres wrocławski. Stanowisko biurowe wraz z szafką na rzeczy i korespondencję i obsługą listów poleconych (można dać upoważnienie na ich odbiór i magazynowanie), otrzymane przez wrocławski oddział PSR w Sektorze 3 nadal pozostaje atrakcyjną propozycją na tle istniejących możliwości. Inne stałe miejsce do obsługi korespondencji i aktywów stowarzyszenia może wyniknąć z umowy ze Stowarzyszeniem Dom Wszystkich Polska, opracowanej dzięki zaangażowaniu Adriana Zwolińskiego z PSR Warszawa, które użycza swojej przestrzeni PSR Warszawa. Tu jednak trzeba większej formalizacji zasad wynajmu lokalu i miejsc do otrzymywania korespondencji.

 

   W sprawie logo i zastrzeżenia logo ZG PSR przygotował konkurs na projekty logo, mające posłużyć jako punkt wyjściowy do tworzenia księgi znaku. Wpłynęło ponad dwadzieścia prac kilku autorów. ZG PSR postanowił, iż rekomenduje najlepszy w jego odczuciu projekt, jednakże ostateczny wybór zostawi delegatom. Folder ze wszystkimi pracami zostanie przedstawiony na tym WZD.

   Jeśli chodzi o stan konstytuowania się Biura IT i jego osiągnięcia, proponuję oddać głos jego członkom po części sprawozdawczej oddziałów. Ja mogę powiedzieć tyle, że doszło do pewnego opóźnienia z uwagi na utrudnienia w kontakcie z właścicielem hostingu który posiada wymagane do głębszych zmian kody i uprawnienia. W każdym bądź razie ZG PSR mógł liczyć na pomoc członków Biura IT w prowadzeniu strony psr.org.pl i strony PSR na Facebooku.

 

   Wkrótce po NZD w Łodzi odbyła się debata na temat akomodacjonizmu przygotowana przez KSP. Zostałem zaproszony do udziału w niej wraz z Katarzyną Tarnowską z laickie.pl. Główną część debaty wypełnił wykład wydawcy "Boga urojonego" Dawkinsa, Piotra Szwajcera.

   W tym czasie miałem też okazję promować dwie książki - "Poza dobrem i złem" Michaela Schmidta Salomona i "Krótki wstęp do ateizmu" Bagginiego. Ta druga pozycja była zdaje się pierwszą książką PWN, na którą zawędrowało logo PSR.

   W dziedzinie współpracy z zagranicą z powodzeniem występowała Nina Sankari. Która występowała na Londyn Na Rzecz Świeckiej Europy 2013, jej przemówienie zostało opublikowany w sieci. Na tym zjeździe zaprosiła w imieniu ZG PSR Maryam Namazie z Rady Byłych Muzułmanów w Londynie, jako pierwszego gościa na Dni Ateizmu w Warszawie, które odbędą się w marcu 2014 roku wokół obchodów śmierci Łyszczyńskiego. Zarząd w tej kwestii uchwalił zbiórkę publiczną na rok 2014. Potrzebne w tym celu subkonto już istnieje. Jeśli chodzi o Maryam Namazie i Radę Byłych Muzułmanów, ZG PSR jeszcze w składzie 4 osobowym (przed NZD w Łodzi) podjął uchwałę na temat stałego upubliczniania informacji o eksmuzułmańskich dysydentach i osobach prześladowanych przez islam, a upublicznianych przez Radę. Nina Sankari prowadziła też istotną skypeową dyskusję z liderami Atheist Alliance International i zachęciła ich do przybycia na Dni Ateizmu, najpewniej własnym sumptem.

 

   21 września brałem z kolei udział w Atheoconie w Pradze, gdzie podpisałem uchwaloną jeszcze przez zarząd sprzed zjazdu łódzkiego umowę z Czeskimi Ateistami. W projekcie czeskim pomógł ogromnie sympatyk PSR Wrocław, Dariusz Jamrozowicz, którego książkę "Dlaczego wierzymy w boga (ów)" promowałem. W książce znalazł się również krótki opis PSR mojego autorstwa. Na czeskim zjeździe ateistów zostałem uhonorowany udziałem w końcowym panelu dyskusyjnym, również podpisanie umowy z PSR miało charakter uroczysty i publiczny.

 

   19 października wsparłem organizowaną przez PSR Wrocław uroczystą minikonferencję w Ratuszu, poświęconą 200leciu urodzin Johannesa Ronge, prekursorowi niemieckich ruchów wolnomyślicielskich i bezwyznaniowych. Od Johannesa Endersa z bezwynaniowców w Dortmundzie otrzymałem pierwsze pełnomocnictwa do wystąpienia o odzyskanie budowli na ulicy Dąbrowskiego we Wrocławiu, skonfiskowanej wolnomyślicielom i bezwyznaniowcom przez Adolfa Hitlera. W obchodach 200lecia Rongego uczestniczyli niemieccy wolnomyśliciele i bezwyznaniowcy, przyjechali też z Warszawy Marek Łukaszewicz (obecny prezes oddziału) i wiceprezeska ZG PSR, jak i oddziału warszawskiego, Nina Sankari.

 

   W związku z aferą abp Michalika i pedofilii ZG PSR wystosował list do Minister Edukacji Narodowej opracowany przez wiceprezesa ZG PSR Jarosława Augustynowicza. W tym samym czasie, licznymi materiałami publicystycznymi, wraz z odpowiedzialnym za ILAIA Markiem Ławreszukiem, wspierałem Kampanię Ateistyczną i działania wystap.pl. Jarosław Augustynowicz w imieniu ZG PSR opracował też ogólne stanowisko dotyczące religii w szkole w sensie jej charakteru, cieszące się ogromną popularnością wśród obserwatorów działań PSR.

 

   ZG PSR poparł także stanowisko opracowane przez oddział lubelski PSR dotyczące usunięcia zmiany czasu. Odbiło się ono zauważalnym echem w prasie. Jednym z moich ostatnich działań był udział w debacie "Sekularyzacja czy klerykalizacja", gdzie zasiadłem obok przedstawicieli Towarzystwa Humanistycznego, Fundacji Wolność od Religii i PSR Lublin oraz Warszawa. Materiał z debaty jest dostępny w formacie audio.

 

   PSR liczy obecnie około 190 członków. Na koncie stowarzyszenia jest 16425,33 zł. W toku są wspólne projekty z TH, organizowanie Dni Ateizmu w Warszawie, Festiwalu we Wrocławiu, promocja książki Bagginiego, tworzenia wielojęzycznej informacji o PSR w sieci, odzyskiwania zagrabionej przez Hitlera własności wolnomyślicielskiej przekazanej PSR i kilka innych, pomniejszych.

 

 

 

Racjonalista TV

Listy z naszego sadu

Towarzystwo Humanistyczne

Działania stowarzyszenia

Ateist Alliance International

European Humanist Federation

Nasi partnerzy:

   

Towarzystwo Humanistyczne Freidenker Barnim e.V. Freireligiöse Gemeinde Wiesbaden

  

Dachverband Freier Weltanschauungsgemeinschaften e.V. Občanské sdružení ateistů České republiky

• Polityka plików Cookie • Mapa Strony • Kontakt •
(C) 2005-2015 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów