Wydrukuj tę stronę
niedziela, 25 marzec 2012 18:30

Augustynowicz: Oświecenie 2.0 czyli "Humanizm ewolucyjny" Schmidt-Salomona

Napisał 
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Jesteśmy tworem ewolucji, dlatego warto poznać i pokochać swoją wewnętrzną małpę. Ewolucja wskazuje także na nasze miejsce w świecie - na równi z innymi mieszkańcami Ziemi. Jesteśmy jej współmieszkańcami a nie panami. Tak jak przyroda także my ze swoją kulturą ulegamy zmianom. Nie należy zatem zapierać się przed innymi spojrzeniami na dotąd przestrzegane zwyczaje.

Tytuł książki sugeruje pozycję dla wąskiego grona akademickiego. Nic bardziej mylnego. Faktycznie jest to jasna, spójna i przystępna dla każdego czytelnika wizja celu i sposobu życia bez religijnych przeterminowanych dogmatów. Jakże często ateiści i agnostycy po odkryciu pustki religii, w jakiej się wychowywali, długo zastanawiają się nad celem swojej obecności w świecie. Bycie na nie, bycie ateistą, nie jest żadną sztuką. Zaproponowanie pozytywnych rozwiązań jest zatem ze wszech miar pożądane. Skoro elementarny rozsądek nie pokazuje sensu w życiu dla miraży zaświatów, to autor namawia nas do oświeconego epikuryzmu, czyli czerpania radości życia altruizmem - mądrzejszą wersją egoizmu.

W centrum takiego podejścia zawsze stoi człowiek, taki jaki jest. Jesteśmy tworem ewolucji, dlatego warto poznać i pokochać swoją wewnętrzną małpę. Ewolucja wskazuje także na nasze miejsce w świecie - na równi z innymi mieszkańcami Ziemi. Jesteśmy jej współmieszkańcami a nie panami. Tak jak przyroda także my ze swoją kulturą ulegamy zmianom. Nie należy zatem zapierać się przed innymi spojrzeniami na dotąd przestrzegane zwyczaje. To spojrzenie w ostrej kontrze do religii tradycyjnych. Religie są bowiem stop klatką zwyczajów i pragnień danego kręgu kulturowego, które może w pewnym momencie mogły zawierać elementy postępowe jeśli chodzi o prawa człowieka, ale świat nie stoi w miejscu. To dlatego nadal trzeba pielęgnować osiągnięcia Oświecenia, które zagościło w naszych progach po kilkunastu mrocznych wiekach dominacji chrześcijaństwa. Nigdy bowiem nie dość przypominania, przed czym Michael Schmidt-Salomon nie stroni, że racjonalizm, liberalizm czy demokracja zawsze były na liście wartości zakazanych przez religijnych autorytarnych dygnitarzy. Co znamienne, do dziś Watykan nie ratyfikował Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Po Oświeceniu, który ówczesnym myślicielom wydawał się wstępem do świetlanej przyszłości ludzkości, przyszły czasy dwóch religii państwowych, których emanacją były hitleryzm i stalinizm. Te ostatnie są już na szczęście przeszłością, ale każą pamiętać, ze o ideały Oświecenie trzeba dbać i walczyć.

Swój wywód autor kończy przedstawieniem dziesięciu ścieżek, które prowadzą do humanizmu ewolucyjnego w wymiarze indywidualnym. Zanim jednak do tego dochodzi, zawiera opis rozwiązań instytucjonalnych dla Niemiec, dla kontynuacji najlepszych osiągnięć oświeceniowych. To gotowe wzorce dla Polski. Zachęca przy tym do aktywności, nic bowiem nie dzieje się samo. Czytelnicy przekonają się, że książka nie jest jedynie skompensowaną wersją tak popularnych pozycji jak Bóg urojony, czy Bóg nie jest wielki, ale ich pozytywnym ich rozwinięciem. Przy swojej zwięzłości i rzeczowości, autor znajduje czas na wyjaśnienie źródeł szczęścia kur niosek, co wyjaśnia przyczyny wzrostu cen jaj w naszych sklepach. I to nie jest ostatni powód, żeby sięgnąć po tę książkę.

Ostatnio zmieniany czwartek, 24 styczeń 2013 20:01
Jarosław Augustynowicz

Z wykształcenia ekonometryk. W Polskim Stowarzyszeniu Racjonalistów od 2009 roku. Ciągle zafascynowany odkrywaniem, że tak często jest inaczej niż się powszechnie wydaje.

Najnowsze od Jarosław Augustynowicz

Artykuły powiązane