Ważne: witryna psr.org.pl używa plików cookies.

Korzystanie ze strony oznacza akceptację polityki prywatności. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Informacje o plikach "cookies" wykorzystywanych przez stronę Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów - psr.org.pl.

Pliki „cookies” to dane informatyczne (przeważnie pliki tekstowe), które są wysyłane przez serwer internetowy, a następnie przechowywane przez przeglądarkę internetową użytkownika lub użytkowniczki w celu ich ponownego odczytania w przyszłości. W celu m.in. zachowania wyglądu i funkcjonalności strony internetowej.

„Cookies” mogą służyć również do tworzenia anonimowych statystyk, pozwalających zrozumieć w jaki sposób użytkownik lub użytkowniczka korzystają ze strony internetowej, celem ulepszenia jej formy, dostępności, przejrzystości i treści. Rozwiązanie to wyklucza możliwość personalnej identyfikacji danej osoby. W ściśle określonych przypadkach, pliki „cookie” służą również do prezentowania odbiorcy określonych reklam behawioralnych.

Pliki „cookies” zawierają z reguły nazwę strony z której pochodzą, unikalny numer oraz czas ich przechowywania na urządzeniu końcowym (komputer, tablet etc.).

Przeglądarki internetowe lub inne oprogramowanie służące do przeglądania strony internetowej domyślnie dopuszcza zachowywanie plików „cookies” na urządzeniu końcowym. Możliwe jest automatyczne blokowanie obsługi tychże plików, bądź każdorazowe informowanie o ich przesłaniu. Szczegółowe informacje dostępne są w ustawieniach danego oprogramowania lub np. na stronie allaboutcookies.org. Należy natomiast podkreślić, że ograniczenie stosowania plików może negatywnie wpłynąć na niektóre funkcjonalności dostępne na stronie internetowej.

Jesteś tutaj:Publicystyka»Krótki horror, czyli rozmowa "neohumanistów" z katolickim redaktorem w studiu Fantazja
sobota, 18 styczeń 2014 15:21

Krótki horror, czyli rozmowa "neohumanistów" z katolickim redaktorem w studiu Fantazja

Napisał 
Oceń ten artykuł
(18 głosów)
Krótki horror, czyli rozmowa "neohumanistów" z katolickim redaktorem w studiu Fantazja Jacek Tabisz

Jednym z elementów epoki oświecenia, do której nawiązuje ideowo Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, była sztuka mocnej satyry. W przedstawionej poniżej scence jej nie zabraknie, choć pozornie niemożliwe i silnie groteskowe postawy niektórych rozmówców nie są całkowicie wolne od odniesień do rzeczywistości. Trafną odpowiedzią na satyrę może być tylko satyra, do czego zachęcam ewentualnych adwersarzy...  

 

Gdyby rzeczywistość była scenarzystką filmową lub teatralną, sądzę, że w wielu wypadkach jej prace byłyby odrzucane przez producentów filmowych i dyrektorów teatrów, pod pozorem zupełnego braku realizmu. Osobiście miałem w swoim życiu okazję pracować przy kilku ważnych scenariuszach i za każdym razem, aby doścignąć rzeczywistość, trzeba było "iść na całość" z dialogami i sytuacjami.

 

W poniższej scence teatralnej występują dwaj neohumaniści. Są to postaci fikcyjne i przerysowane, bo takie jest prawo gatunku. Na bazie innego prawa, nie są one jednakże z drugiej strony całkowicie pozbawione analogii z rzeczywistymi ludźmi i ich postawami. Jeśli chodzi o nazwanie ich neohumanistami, to określenie to nie jest zgodne z jego oficjalną genezą. Oznacza ono po prostu niektórych ludzi, którzy zabiegając o świeckość walczą głównie z racjonalnymi ateistami, jak i ze wszystkimi mającymi śmiałość myśleć inaczej niż oni, natomiast samą świeckość literacko tu obecni "neohumaniści" pojmują raczej jako tworzywo dla własnych ambicji, niż rzeczywiste zjawisko społeczne. Proszę zatem o wybaczenie osoby czujące się i rzeczywiście będące kontynuatorami tradycji humanistycznej. W tej satyrycznej scence określenie "neo" niekoniecznie oznacza prawdziwą kontynuację humanizmu.

 

Krótki horror, czyli rozmowa "neohumanistów" z katolickim redaktorem w studiu Fantazja

POSTACI DRAMATU:

REDAKTOR KATOLIK - zwykły polski redaktor telewizyjny.

NEOHUMANISTA PIERWSZY, NEOHUMANISTA DRUGI - osoby, które po silnych atakach na jawnych ateistów doszły do wniosku, iż posiadły kompletną wiedzę o rzeczywistości. Są chętne, aby naginać wszelkie zasady dla potrzeb realizacji swoich celów.

 

REDAKTOR KATOLIK:

Co panowie mogliby coś powiedzieć o zjawisku neohumanizmu, tudzież neorenesansu, którego panowie są reprezentantami?

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY :

Chcemy być jak najbliżej Was, katolików...

 

REDAKTOR KATOLIK (niepewnie):

No cóż, miło słyszeć te słowa...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Uważamy, że kościół katolicki ewolucyjnie dąży do świeckości i lepiej jest wspierać te dążenia, niż...

 

REDAKTOR KATOLIK:

Ale kościół katolicki nie służy dążeniu do świeckości, to moja wiara...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Nie zna się pan, nie ma pan bladego pojęcia, co obecnie urzędujący papież ma na myśli...

 

REDAKTOR KATOLIK :

Jest pan jego znajomym?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Nie muszę być jego znajomym, aby stwierdzić, iż przekształca on religię katolicką w zwykły ruch lewicowy, podobnie jak chrześcijańscy Kuzyni Polscy, zwłaszcza gdy działali w USA.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Kuzyni Polscy w Stanach Zjednoczonych...?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

No właśnie, nie zna się pan.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Powinien pan zrozumieć, że jesteśmy pana najlepszymi przyjaciółmi. Już prawie udało nam się wykluczyć wszystkich tych ordynarnych, wojujących ateistów.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Odpowiedzialnych za retenebrację ludzkości...

 

REDAKTOR KATOLIK :

Za co?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Proszę nie epatować swoją ignorancją skromnych ludzi, takich jak my.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

I niech pan pamięta, że jesteśmy pana najbliższymi przyjaciółmi. Dzięki nam już prawie nie ma tych obrzydliwych, obrażających porządnych ludzi ateistów. Ja i pan - oto definicja porządnego człowieka.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Właśnie, o co chodzi z tymi ateistami?

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Te prymitywne kreatury chciały wprowadzić konflikt między was a nas. Już sama ich obecność była nie do zniesienia. Musieliśmy się ich pozbyć, bo inaczej wykluczyliby nas ze wszystkiego.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Czytałem tę ich sławną deklarację statutową i choć uważam, iż ateiści są całkowicie w błędzie, to jednak nie brzmi ona tak, jakby chcieli kogoś wykluczyć. Raczej chcieli zagwarantować sobie prawo do działań obok waszych działań.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

A czy to nie jest wykluczające działać razem z nimi?

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Z nieprzyjaciółmi, niech pan pamięta, z nieprzyjaciółmi...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Ci głupcy mogą całkowicie przeszkodzić miłościwie nam panującemu papieżowi w szerzeniu lewicowych reform.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ależ to jest papież, a nie ustrojowy reformator!

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Nie zna się pan!

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

I niech pan pamięta, że jesteśmy pana najlepszymi przyjaciółmi.

 

REDAKTOR KATOLIK:

Muszę przyznać, że mnie to trochę obraża. Uważają panowie, że Kościół i nasz Ojciec Święty służą lewicowym reformom i odchodzeniu od wiary?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

No, wreszcie pan zaczyna rozumieć...

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

I niech pan pamięta, że nie jesteśmy obrzydłymi ateistami. Przy nich człowiek się czuje jak pod Stalingradem. Nic tylko bitwa, bitwa, i nieunikniona przegrana...

 

REDAKTOR KATOLIK :

Jest pan neonazistą?

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Ależ skąd! Jestem bardzo przyzwoitym człowiekiem i pana przyjacielem. Osobistym. Jak matka i tatuś razem wzięci.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

My proszę pana mamy poglądy lewicowe, tak samo jak papież. I razem zmienimy świat.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Byleby tylko ateiści nie wyłazili ze swoich nor.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ale ja pracuję z kilkoma ateistami. Lubimy się kłócić po pracy przy drinku, albo dwóch. Raz na trzy miesiące mogą nawet zrobić u nas jakiś program do określonego przez linię programową TV stopnia zgodny z ich światopoglądem.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Zasiada pan do jednego stołu z ludźmi, którzy otwarcie epatują swoim ateizmem?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Ależ to szczyt nietolerancji!

 

REDAKTOR KATOLIK:

Mój starszy syn też jest ateistą... Pogodziłem się z tym.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

To niech go pan jak najszybciej potępi. Bez przynależności do Kościoła nie zazna prawdziwej drogi ku świeckości.

 

REDAKTOR KATOLIK:

Znów mnie pan obraża. Moi znajomi ateiści nie mówią takich dziwnych rzeczy.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Nie rozumie pan zasiadającego obecnie na Tronie Piotrowym papieża. On chce takiej samej świeckości, jaka była w XVI wieku. Dzięki inkwizycji, kontrreformacji, oraz podbojowi Ameryki Łacińskiej Kościół dał znać, iż w przeciwieństwie do wielu innych religii stanowi drogę do postępu i świeckości.

 

REDAKTOR KATOLIK:

Eeee...

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Widzę, że zaczyna pan rozumieć. Przyjaciele mogą się nauczyć wiele od siebie. Byleby ateiści nam nie przeszkadzali.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ja oczywiście wierzę w to, że rzekome grzechy inkwizycji są bardzo przerysowane. Inkwizytorzy byli znacznie bardziej humanitarni, niż inni w ich czasach...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

A eglizariusze wnieśli może jeden z największych wkładów w rozwój cywilizacji.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ale to był zakon rycerski, powołany do zabijania ludzi, to był błąd, tak samo zresztą jak, mimo wszystko, ta cała inkwizycja, choć oczywiście ani trochę tak groźna, jak mogłoby się wydawać po zwiedzaniu ekspozycji narzędzi do tortur. One były głównie do straszenia... Ale z tym, że zakon rycerski eglizariuszy wniósł tak duży wkład to jednak zgodzić się nie mogę.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Mówi pan jak parszywy ateista!

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

A wtedy nie będziemy się mogli przyjaźnić. Ale pan oczywiście żartuje...

 

REDAKTOR KATOLIK :

Naprawdę uważa pan, że ateista nie może się przyjaźnić z katolikiem?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

My jesteśmy w zasadzie ateistami, tylko że nowohumanistycznymi i z automatu jesteśmy pana oddanymi przyjaciółmi. Chociaż ma pan problemy ze zrozumieniem Ducha Dziejów.

 

REDAKTOR KATOLIK:

Ducha Dziejów?


NEOHUMANISTA DRUGI:

Wszystko dzieje się samo. Najlepiej wejść do najlepszego pociągu i mieć wpływ na najlepszych, tak jak ja na obecnego papieża.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Swoją drogą zawdzięczamy Wam, katolikom najcenniejszą lekcję!

 

REDAKTOR KATOLIK:

Po pierwsze nie podoba mi się ta wiara w Duchy Dziejów. Wcale nie chcę mieć przyjaciół, którzy wierzą w takie Duchy...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

To i tak nieuniknione. Ja wiem, a pan nie wie.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

I niech pan pamięta, że jesteśmy pana najlepszymi przyjaciółmi.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ale...

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Z pewnością chce pan wiedzieć, co jest najcenniejszą lekcją od was dla nas.

 

REDAKTOR KATOLIK :

No dobrze, chcę, ale później też chciałbym coś powiedzieć...

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Otóż, najcenniejszą lekcją od katolików jest dla mnie jezuicka maksyma...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Nie mów ot tak "jezuicka", tylko gromko, z emfazą: JE! ZU! I! CKA! Przecież nasz obecny papież jest JEZUITĄ!!

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Masz rację: JEZUICKA MAKSYMA!! A brzmi ona: "cel uświęca środki".

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Bo tak naprawdę ci ateiści, te durnie, to działali zgodnie z prawem. Ale co tam ich jakieś drobne, powszechne prawa, wobec naszego wielkiego Celu, ku któremu wiedzie nas Duch Dziejów ramię w ramię z naszym obecnym papieżem.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ceni pan Ojca Świętego za to, że, jak pan (a nie ja) sugeruje, łamie prawo?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Ale to dla dobra ludzkości.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

To jest coś, czego nie mogli pojąć wojujący ateiści, zanim nie zostali przez nas pokonani i nie schowali się do swoich zawszonych nor...

 

REDAKTOR KATOLIK:

Ale ja też tego nie rozumiem...

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Proszę mi nie przerywać. Wojujący ateiści to fanatycy. Jeden z nich nazwał mnie bolszewikiem, niech pan sobie pomyśli! A to tylko dlatego, że chciałem przejąć władzę mocą swojej mądrości oraz autorytetu i nie czekając na kulejącą i niesprawną demokrację. To przecież nie jest powód, aby porównywać mnie z bolszewikiem.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Zamknij się, nie mów otwarcie o tym.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Ale to przyjaciel, a nie jakiś wojujący ateista.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Prawdę mówiąc, nie do końca rozumiem, dlaczego używają panowie słowa "humanizm" do przedstawiania samych siebie?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

No przecież w XVI wieku Duch Dziejów ruszył z pełną mocą ku Celowi. To wtedy rozpoczęły się wojny religijne, twórcze działania inkwizycji, podbój Ameryk w mądrym i pełnym wdzięku stylu. Wszystko zaczęło ewoluować we właściwym kierunku.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Wtedy odbywało się to bez przeszkód...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Bo nie było wojujących ateistów.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Teraz jeszcze są, choć na szczęście tylko w norach. Już nie zadadzą mi klęski pod Stalingradem.


NEOHUMANISTA DRUGI:

Wiesz, nie do końca chwytam tę metaforę ze Stalingradem... Oświeć mnie.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Czyżbyś był retenebrystą?

 

REDAKTOR KATOLIK :

Szanowni państwo, kończymy ten żenujący spektakl.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Ale jak, co? Ja dopiero zacząłem mówić, ja jestem ważny proszę pana, ja jestem głównym obrońcą obecnego papieża i głównym kontynuatorem nauczania jezuitów.

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Ja jestem głównym kontynuatorem. Ty masz papieża, ja mam dziedzictwo jezuitów. Pamiętasz, umawialiśmy się. Nie traktuj mnie jak wojującego ateistę.

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

To co teraz robisz, to atak na neohumanizm. Zapomniałeś na czym to polega? Przypomnę: ja jestem ważny, ty jesteś mniej ważny.

 

REDAKTOR KATOLIK :

Cholera, czy ktoś może wyłączyć tę kamerę?

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Przykro nam, ale budowa czaszki kamerzysty wskazywała na to, że może być wojującym ateistą.

 

REDAKTOR KATOLIK:

Jest pan specjalistą od określania rasy na podstawie budowy głowy...?

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

Znam się na wielu rzeczach, ale słynę jako wielki polski specjalista od moralności. Nie mam wprawdzie formalnego wykształcenia w tym zakresie, ale ono jest tu najmniej potrzebne.

 

REDAKTOR KATOLIK :

W to nie wątpię. Czy ktoś może otworzyć te drzwi!?

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

Przykro mi...

 

NEOHUMANISTA PIERWSZY:

...ale musimy jeszcze wygłosić nasz manifest...

 

NEOHUMANISTA DRUGI:

...klucze do drzwi są w dobrych rękach, w rękach przyjaciół...

 

REDAKTOR KATOLIK :

Ratuuunku!!!

 

 

Ostatnio zmieniany sobota, 18 styczeń 2014 21:34
Jacek Tabisz

Od grudnia 2011 prezes PSR. Ateista, poeta, muzyk. Publicysta "Racjonalisty" i jeden z najaktywniejszych członków forum. Od niedawna pełni też funkcję celebranta Ceremonii Humanistycznych. Studiował historię sztuki, a następnie prowadził własne badania dotyczące sztuki Orientu podczas pobytów w Indiach, na Sri Lance i w Turcji. Autor najobszerniejszego kompendium wiedzy nt. klasycznej muzyki indyjskiej w języku polskim, opublikowanego na stronie Hanuman.pl. Sam gra głównie muzykę średniowieczną z zastosowaniem polifonicznej techniki gry na dwóch fletach, tzw. tibiae multiplex. Przede wszystkim jednak pisze poezję filozoficzną, inspirowaną mechanizmami natury, oraz odkryciami nauki. Stawia sobie za cel połączenie nauki i sztuki.

Racjonalista TV

Listy z naszego sadu

Towarzystwo Humanistyczne

Działania stowarzyszenia

Ateist Alliance International

European Humanist Federation

Nasi partnerzy:

   

Towarzystwo Humanistyczne Freidenker Barnim e.V. Freireligiöse Gemeinde Wiesbaden

  

Dachverband Freier Weltanschauungsgemeinschaften e.V. Občanské sdružení ateistů České republiky

• Polityka plików Cookie • Mapa Strony • Kontakt •
(C) 2005-2015 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów