Mogłoby się wydawać, że mój odcinek naszego cyklu poświęcony diecie będzie wręcz humorystyczny. Jednak nic bardziej mylnego. Ograniczenia i nakazy kulinarne są doskonałą formą dyscyplinowania wiernych. A a propos porównań. Jak myślicie, kto prędzej posłucha swojego przywódcy religijnego żądającego by komuś urwać głowę? Wasza babcia Gosia czy siostra Ania, które upierają się, aby w piątki jadać rybę, czy wasz sąsiad Salam, który od dzieciństwa co roku przez miesiąc za dnia nie je nic, nic nie pije, ani nawet nie przełyka śliny?

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EnglishUkraine