Chrześcijanie XXI wieku
Przenoszę te zdjęcia z listu otwartego Daphne Anson do pani proboszcz londyńskiego kościoła, przy którym wybudowano ten mur chrześcijańskiej nienawiści.
Przenoszę te zdjęcia z listu otwartego Daphne Anson do pani proboszcz londyńskiego kościoła, przy którym wybudowano ten mur chrześcijańskiej nienawiści.
Choć jestem ateistą, znam pewnego księdza, którego zawsze warto posłuchać. Przypuszczam też, iż nie jestem jedynym bezbożnikiem, który się ze mną w tym względzie zgodzi.
Ostatnio Tomasz Lis pisał z dowcipem o tym, że cieszyć się należy z nadchodzącej Gwiazdki, ponieważ Kościół mówi wówczas wreszcie o Jezusie, a nie jak zwykle o tajemniczym, a groźnym demonie Gender.
Nasz amatorski teatr, którego rdzeniem jest dwóch historyków (ja i mój kolega i przyjaciel od czasów studiów) prezentuje racjonalistyczne i trzeźwe choć także komiczne spojrzenie na wiktorię wiedeńską pomyślane jako odtrutka na nadęte i kiepskie przesiąknięte mistyką dzieło jakie proponowali niedawno (2012) Włosi z Polakami, a ściślej ekipa reżysera Renzo Martinelliego.
Zauważyłem ostatnio niezwykłą tendencję u niektórych przedstawicieli środowisk świeckich. Posiadają oni prostą i dość dogmatyczną odpowiedź na tytułowe pytanie, odpowiedź, której ja osobiście nie uważam za tak łatwą i oczywistą.
Czym innym jest nauka religii, czyli wdrażanie w dany system wierzeń, uważany za "jedynie słuszną prawdę", czym innym zaś jest nauka o religiach, jako o zjawiskach kulturowych.